niedziela, 2 grudnia 2007

Pięć nagród dla Audi w plebiscycie „Auto Trophy”

W organizowanym corocznie przez niemiecki magazyn „Auto Zeitung” plebiscycie motoryzacyjnym dla swoich czytelników, Audi zdobyło aż pięć wyróżnień.

Nagrody Auto Trophy przypadły modelom: A3, A4, A6 i R8, jako najlepszym w swojej klasie. Z kolei coupe A5 otrzymało nagrodę za najlepszą reklamę motoryzacyjną minionego roku. W ścisłej czołówce znalazły się też Audi S5, TT Roadster, A8 i Q7.

Źródło: Audi, Informacja Mototarget

Steinmetz na Essen Motor Show 2007

Niemiecki tuner znany z przeróbek Opla zaprezentuje na rozpoczynających się w piatek największych europejskich targach tuningu w Essen, dwie nowe konstrukcje.

Pierwsza, to Steinmetz GT, czyli własna interpretacja roadstera doprawionego na ostro przez tunera z Aachen. Zmianom uległ kształt przedniego zderzaka, oraz grilla, który teraz wypełnia siatka o strukturze plastra miodu. Steinmetz zamienił też seryjne końcówki wydechu w kształcie trapezu, na bardziej tradycyjne, owalne. Opla GT obniżono o 20mm, do wyboru trzy zestawy aluminiowych obręczy kół w średnicach od 18, do 20 cali.
Kolejną nowością jest pakiet do Astry Caravan po ostatnim liftingu dokonanym w tym roku przez Opla. W tym przypadku oprócz pakietu aerodynamicznego, Steinmetz proponuje też przyrost mocy w silniku diesla 1,9 CDTI . Standardowo generuje on moc 150 KM, po kuracji Steinmetza mamy już 175 KM i maksymalny moment obrotowy 380 Nm (seria 315 Nm). Astrę Caravan możemy wyposażyć nawet w 19-calowe obręcze kół z oponami 225/35 R19 i obniżyć o 30 mm. Ceny pakietów i poszczególnych elementów, Steinmetz poda podczas 40 Essen Motor Show.


Źródło: Steinmetz, Informacja Mototarget

Mitsubishi w Rajdzie Dakar 2008

Podczas gdy Rajd Dakar szykuje się do uczczenia swojej 30-tej edycji, Mitsubishi Motors Corporation (MMC) wraz ze swym sportowym działem MMSP, przygotował do startu w Dakarze 2008 cztery samochody.

Japoński producent zamierza pobić swój rekord i po raz 13 w 26 swych startach wygrać ten rajd, odnosząc przy tym ósme z rzędu zwycięstwo. Jednym z atutów zespołu Repsol Mitsubishi Ralliart będzie fakt, że skład kierowców pozostał niezmieniony drugi rok z rzędu a wszyscy 4 kierowcy i 3 piloci tej ekipy co najmniej raz zwyciężyli w tym najtrudniejszym terenowym rajdzie świata.

Mitsubishi, które po raz pierwszy uczestniczyło w afrykańskim maratonie w 1983r., jest niepokonane od przełomu wieków, a skład jaki wyruszy w czterech Mitsubishi Pajero Evolution MPR13 w najnowszej specyfikacji, został już oficjalnie zgłoszony do udziału w kolejnej edycji 16-dniowego klasyku, rozpoczynającego się w Lizbonie 5 stycznia. Impreza zakończy się na wybrzeżu jeziora Lac Rose, w pobliżu Dakaru, stolicy Senegalu, w niedzielę 20 stycznia.

Na trasę Dakaru 2008 ruszą ubiegłoroczni zwycięzcy tej imprezy, Francuzi Stephane Peterhansel (9-krotny zwycięzca Dakaru) z pilotem Jean-Paul Cottret (pierwszy w Dakarze 2004, 2005 i 2007), triumfator z 2002 i 2003 roku - Hiroshi Masuoka (Japonia) i zwycięzca Dakaru 2002 Pascal Maimon (Francja) oraz zdobywcy najwyższego stopnia podium z 2006 roku - Luc Alphand i Gilles Picard (Francja), a także Joan „Nani” Roma (Hiszpania), który Dakar 2006 ukończył na trzecim miejscu (zwyciężył w Dakarze 2004 na motocyklu) z pilotem Lucasem Cruz (Hiszpania).

Stephane Peterhansel (42), jest drugim w historii kierowców, jaki wygrał Dakar na dwóch i na czterech kołach. Swoje pierwsze z trzech, samochodowe zwycięstwo, odniósł za kierownicą Mitsubishi w 2004 r. Podczas tej edycji będzie starał się powtórzyć swój sukces z 2007 r. i za kierownicą Mitsubishi Pajero Evolution wygrać po raz czwarty. „Nikt nie twierdzi, że będzie to łatwe, ale za sobą mam kolejny rok doświadczeń. Pojadę z tym samym pilotem, takim samym samochodem i w tym samym zespole, z jakim wygraliśmy tegoroczny Dakar, więc nie będzie tak trudno, jakbyśmy wszystko zaczynali od zera”, zauważa francuski kierowca. „Faktycznie zmiana technicznych regulacji w edycji 2008 [pięciobiegowe, zamiast sześciobiegowych skrzyń, 31 mm zwężka w układzie dolotowym, zamiast 32 mm], odbierają MPR13 pewien handicap w kwestii osiągów, ale spędziliśmy cały rok pracując nad zawieszeniem i komfortem prowadzenia samochodu, więc mamy pewne podstawy by sądzić, że mamy swoje szanse w tej rywalizacji, mimo bardzo mocnej pozycji konkurentów”.

„Przy wyraźnie silniejszej rywalizacji w nadchodzącej edycji rajdu, trwałość i niezawodność będą także kluczowymi kwestiami. Moje ostatnie zwycięstwo w Dubaju było bardzo pozytywną przesłanką w tej kwestii. Mimo pewnego podobieństwa etapów UAE Desert Challenge, do tras Dakaru biegnących przez Mauretanię, rajd w Emiratach jest zupełnie inny. Dakar wymaga bardziej wyczerpującego, szybszego tempa jazdy, ale z drugiej strony jesteśmy zdecydowanie lepiej zorientowani w tym terenie. W rezultacie łatwiej jest kalkulować ryzyko i dostosowywać tempo do warunków jazdy. Ocenianie jak szybko się jedzie, odbywa się bardziej instynktownie i w takich momentach właśnie, nieocenione jest doświadczenie...”.

Faktycznie Peterhansel i jego pilot będą jedną z najbardziej doświadczonych załóg w Dakarze 2008. Cottret po raz 24 wystartuje w tej imprezie, podczas gdy pilot Alphanda, Gilles Picard – były kierowca motocyklowy – stanie na starcie po raz dwudziesty, swój udział na dwóch i czterech kołach, dzieląc równo po połowie. „Jednak liczy się nie tylko nasze doświadczenie”, kontynuuje kierowca. „Niezwykle ważny jest także zespół jaki stoi za nami. Inżynierowie, mechanicy, technicy, szefowie teamu. Oni doskonale znają się na swojej pracy i pasjonują się tym, co robią, są zaangażowani w ten sport. Kolejnym naszym atutem będzie więź, jaka istnieje pomiędzy wszystkimi kierowcami i pilotami. Stanowimy zwartą grupę, a naszym celem będzie wspólna praca, jaka ma zaprocentować zwycięstwem dla Mitsubishi”.

Mistrz narciarskich zjazdów Luc Alphand (42), który wspólnie z Mitsubishi wygrał Dakar w 2006 r. i zajął drugą pozycję za Peterhanselem w 2005 i 2007 r., w pełni zgadza się z analizami swego zespołowego kolegi. „Zespołowy duch i solidarność są najważniejsze”, mówi z naciskiem. „Nigdy nie możesz wiedzieć, kiedy nadejdzie twoja kolej i będziesz potrzebował pomocy, zwłaszcza, że trasa w 2008 r. zapowiada się na wybitnie trudną. Wytrzymałość będzie także jednym z kluczowych aspektów i istotnym elementem końcowego sukcesu. Wynika z tego, że nie możesz po prostu siedzieć i czekać na kłopoty swoich rywali. Wciąż trzeba mieć kontakt z czołówką i wówczas jest niewielka szansa na to, że będzie się miało chwilę wytchnienia. Bardzo ważne będzie znalezienie się i trzymanie w czołowej grupie, gdy będziemy jechać przez Maroko. Później rozegra się najważniejsza batalia, tam na maratońskich etapach w Mauretanii. Dlatego nasze zwycięstwo w UAE Desert Challenge, gdzie teren jest zbliżony do tego z zachodniej Sahary, było tak budujące. Naturalnie nie możemy zbytnio podpierać się naszym rezultatem z Dubaju, w obliczu rywalizacji, jaką będziemy mieli w Dakarze, ale byliśmy konkurencyjni, a Stephane i ja prowadziliśmy w tej imprezie. Teraz już skupiam się na Dakarze. Czuję się pozytywnie nastawiony, jesteśmy w świetnej kondycji, dzięki naszemu programowi rozwojowemu i kondycyjnemu. A poza wszystkim, tak jak mówiłem, jesteśmy bardzo zwartym zespołem”.

Dakar 2008 będzie 21 startem Hiroshi Masuoki w tym najsłynniejszym na świecie, maratonie cross-country. Japończyk już wygrywał ten rajd, w 2002 (ze swoim obecnym pilotem, Pascalem Maimon) i w 2003 r. „Uważam, że nadszedł czas dla „Samuraja” Masuoki, by dopisać kolejne zwycięstwo do listy”, z uśmiechem mówi 47-letni, japoński kierowca. „Z wielką przyjemnością ustanowiłbym ósme z rzędu zwycięstwo i 13 w historii dla Pajero – chociaż obecny rekord zespołu Repsol Mitsubishi Ralliart jest bardzo ważny i wzmacnia jego solidarność. Pomimo naszych udanych występów, każda impreza jest nowym wyzwaniem, a ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, by zapewnić kolejne zwycięstwo. Będziemy pod ogromną presją i spotkamy się z bardzo silną konkurencją, taką jak zespoły Volkswagena czy BMW, zatem nie będzie łatwo i jestem przekonany, że będzie to bardzo zacięta walka.

„Wieść niesie, że będzie w tej edycji rajdu więcej piachu i wydm”, kontynuuje Masuoka. „To naturalnie zwiększy stopień trudności, ale także może oznaczać dobrą passę dla Pajero, które są niezwykle silne w tego typu terenie. Osobiście bardzo lubię rywalizację w piachu, tym bardziej, że mamy za sobą udany sezon, świetną zespołową pracę i dobre wyniki testów MPR13. Samochód poprawiono w każdym aspekcie, rozpoczynając od zawieszenia. A silnik został wykorzystany niemal do granic swoich możliwości. Cały samochód został poddany modernizacji. Oczywiście inżynierowie musieli przystosować go do nowych reguł, które zmusiły nas m.in. do zastosowania pięciobiegowej skrzyni. Musieli starannie dobrać nowe przełożenia i wydaje mi się, że efekt ich pracy jest satysfakcjonujący. W zasadzie można mówić o poprawieniu osiągów samochodu”.

Najmłodszym wiekiem i stażem kierowcą w zespole jest 35 letni Nani Roma, który doskonale zdaje sobie sprawę, że ma dużo mniej doświadczenia w Dakarze, niż jego zespołowi koledzy, ale jest przekonany, że od ubiegłorocznej edycji rajdu, poczynił znaczne postępy. „Uważam, że zdecydowanie poprawiłem swoją szybkość”, mówi Hiszpan, który zajął drugie miejsce w rajdzie Transiberico i Baja Espana w 2007 r., po stoczeniu zaciętego pojedynku w Portugalii z dwukrotnym rajdowym mistrzem świata WRC, Carlosem Sainzem. „Wciąż jednak potrzebuję większego doświadczenia, zwłaszcza w jeździe po wydmach i wielbłądziej trawie. Uważam, że szybko się uczę, ale szanse na praktyczne ćwiczenia w tego typu terenie, w ciągu roku są niewielkie. Niestety mój występ w Dubaju znów skończył się przedwcześnie”.

„Kiedy kończysz na podium, w swoim zaledwie drugim starcie, jak udało mi się to zrobić w 2006 r., łatwo jest uważać się za potencjalnego zwycięzcę w kolejnym roku. Ale trzeba mocno stać na ziemi, sukces nie przychodzi znikąd. Nawet dla takich zawodników jak Stephane, Luc czy Hiroshi. Tak, jak powiedziałem, mam nadzieję, że uda mi się jechać w czołowej grupie i postaram się zrobić wszystko, co w moich siłach, gdy nadarzy się okazja, ale wiem, że to nie będzie łatwe. Jednym z moich atutów będzie to, że po raz drugi pojadę w Dakarze z Lucasem. Nie łatwo było mu pilotować mnie w 2007 r., ale w jakiś sposób, w ciągu tego roku wspólnie dojrzeliśmy, a on wiele skorzystał z rad pozostałych pilotów naszego zespołu. To jedna z bardzo silnych zalet teamu Repsol Mitsubishi Ralliart, jesteśmy ze sobą bardzo zżyci. I nie mam tu na myśli tylko zawodników, ale ekipę całego zespołu. Jak dobrym jesteś kierowcą, zależy od utalentowanych inżynierów, którzy zaprojektowali samochód, oraz od motywacji i pasji ludzi, którzy pracują z tobą wieczorem, na końcu każdego z etapów...”

Dominique Serieys, dyrektor zespołu Repsol Mitsubishi Ralliart, czeka już na Dakar z nadzieją na ósmą wygraną z rzędu, zdaje sobie jednak sprawę, że to będzie wybitnie trudne zadanie. „Na 30-ty, jubileuszowy Dakar mamy przygotowaną bardzo trudną trasę, wiodącą przez Maroko i Mauretanię. Myślę, że Mauretania właśnie, będzie najtrudniejszym sprawdzianem. Doświadczenie naszych załóg i ekip będzie plusem dla zespołu Repsol Mitsubishi Ralliart, a niezawodność Pajero Evolution zapowiada się jako silny atut. Mimo wszystko, zmiany jakie wprowadziliśmy zgodnie z nowymi regulacjami, dopiero będzie można w pełni ocenić na trasie rajdu Dakar 2008”. Dominique Serieys z respektem spogląda na listę konkurentów i wie, że jego zawodnicy spotkają się z bardzo twardymi oponentami. „Volkswagen ma bardzo silny skład, z Sainzem i de Villiersem. Nie wolno nam także zapominać o BMW, ma wsparcie producenta i kilku doświadczonych kierowców. I jak zwykle, nikt nie może spuścić z oka Schlessera”.

Po raz trzeci, Dakar wyruszy ze stolicy Portugalii – Lizbony. Od środy 2 stycznia odbędzie się odbiór komisyjny, a rajd ruszy prologiem w Portugalii, zanim konwój zostanie zaokrętowany i przeprawiony na drugą stronę morza Śródziemnego, na marokański brzeg, skąd wyruszy do pierwszych, afrykańskich etapów.

Organizatorzy obiecują 10 procent więcej odcinków specjalnych w edycji Dakaru 2008. Cała trasa mierzy 4800 km (ubiegłoroczna 4300 km). Próby sportowe będą dłuższe, a sekcje drogowe skrócone. Kamieniste szlaki wiodące przez Maroko doprowadzą zawodników do piachów i wydm Mauretanii i dnia odpoczynku w Nouakchott, zaplanowanego na niedzielę, 13 stycznia. Następnie karawana rajdu wyruszy w kierunku Lac Rose, w pobliżu Dakaru, stolicy Senegalu, gdzie w niedzielę 20 stycznia zakończy się rajd.

ZESPÓŁ REPSOL MITSUBISHI RALLIART–DAKAR 2008

Luc Alphand (F)/Gilles Picard (F) - Mitsubishi Pajero Evolution
Stéphane Peterhansel (F)/Jean-Paul Cottret (F) - Mitsubishi Pajero Evolution
Hiroshi Masuoka (J)/Pascal Maimon (F) - Mitsubishi Pajero Evolution
Joan Roma (E)/Lucas Cruz Senra (E) - Mitsubishi Pajero Evolution



Źródło: Mitsubishi

Szutrowy debiut Suzuki SX4 w Rajdzie Wielkiej Brytanii

W nadchodzący weekend Suzuki SX4 WRC zaliczy swój drugi tegoroczny start. Po udanym debiucie w asfaltowym Rajdzie Korsyki, który odbył się w październiku, tym razem będziemy mogli oglądać po raz pierwszy nowy model na szutrowych nawierzchniach Rajdu Wielkiej Brytanii.

Szutrowy debiut SX4 WRC przypada na jeden z najtrudniejszych rajdów w kalendarzu. Lasy południowej Walii, gdzie odbędzie się rywalizacja słyną wśród rajdowców z szybkich odcinków specjalnych o zmiennej przyczepności.

Jeden z największych problemów to kapryśna i zwykle nieprzyjemna pogoda. Rajd odbywa się w swym tradycyjnym terminie na przełomie listopada i grudnia, co oznacza częste mgły, deszcz i chłodną pogodę, a niekiedy nawet oblodzenie. Niektóre odcinki zaplanowane wczesnym rankiem lub późnym popołudniem będą pokonywane w ciemnościach, przez co będą jeszcze trudniejsze.

Baza rajdu znajduje się tradycyjnie w Cardiff, stolicy Walii, a w sobotę wieczorem na zakończenie drugiego etapu załogi pokonają super OS na słynnym stadionie Millennium.

Najważniejszym celem zespołu Suzuki będzie osiągnięcie mety rajdu i zebranie jak największej ilości informacji niezbędnych w dalszych pracach rozwojowych nad samochodem SX4 WRC. Podczas testów samochód spisywał się obiecująco, ale nic nie zastąpi prawdziwej walki na OS-ach. Dlatego w trakcie trzydniowej rywalizacji zespół Suzuki World Rally Team spodziewa się zebrać ogromną ilość ważnych danych przed pierwszym pełnym sezonem w Rajdowych Mistrzostwach Świata FIA 2008. Można się spodziewać bardzo silnej konkurencji i zaciętej walki na trasie, ponieważ właśnie Rajd Wielkiej Brytanii jest ostatnią rundą tegorocznego sezonu i na walijskich OS-ach rozstrzygną się losy walki o tytuł mistrza świata. Będzie to w dodatku jedna z najliczniej obsadzonych rund sezonu 2007. Na starcie w Cardiff w czwartkowy wieczór stanie co najmniej 120 załóg.

Samochód: Suzuki SX4 WRC, nr startowy 19:

Suzuki wystawi w Rajdzie Wielkiej Brytanii jeden egzemplarz SX4 WRC, za sterami którego zasiądzie Fin Sebastian Lindholm. Samochód po raz pierwszy pojawi się w specyfikacji szutrowej, która charakteryzuje się między innymi odpowiednio skonstruowanym zawieszeniem, większym prześwitem i wzmocnionymi osłonami dolnej części samochodu. W wersji szutrowej zamontowano nieco mniejsze hamulce, niż w odmianie asfaltowej. Inne są ustawienia dyferencjałów. Zmiany w silniku i układzie przeniesienia napędu obejmują między innymi system sterowania zaworami, a także inne ustawienia komputera sterującego układem wtrysku i zapłonu (mapping), układu podtrzymania turbiny (anti-lag system) oraz dyferencjałów. Wszystkie te zmiany wprowadzono po to, aby zapewnić optymalne osiągi i zachowanie samochodu na nawierzchni szutrowej, pozostając w zgodzie z przepisami homologacyjnymi FIA.
Trzeba jednak cały czas pamiętać o tym, że najważniejsze dla zespołu jest teraz sprawdzenie jak największej ilości rozwiązać i ustawień, dlatego parametry SX4 WRC będą wielokrotnie regulowane podczas trzydniowej rywalizacji, aby znaleźć ich optymalne wartości. Znalezione rozwiązania będą wykorzystywane w trakcie przyszłorocznych rajdów szutrowych.

Kierowca:

Sebastian Lindholm był kierowcą Suzuki SX4 WRC podczas większości testów szutrowych w roku 2007. W Rajdzie Wielkiej Brytanii będzie kontynuował swą pracę nad rozwojem konstrukcji samochodu. Lindholm, siedmiokrotny rajdowy mistrz Finlandii, kuzyn Marcusa Gronholma, po raz ostatni startował w Rajdzie Wielkiej Brytanii w roku 1998. Zajął wtedy doskonałe piąte miejsce. Startował w barwach zespołu Peugeot World Rally Team w Rajdzie Finlandii do roku 2005. Pilotem Lindholma będzie Tomi Tuominen. Wielkie doświadczenie fińskiej załogi było wyjątkowo cenne podczas dotychczasowych testów szutrowych, których ostatnim etapem jest start w Rajdzie Wielkiej Brytanii.
Sebastian powiedział: “Jestem bardzo szczęśliwy! Przejdę do historii jako kierowca Suzuki SX4 WRC w debiucie samochodu na szutrach. Osiągi samochodu podczas dotychczasowych testów były bardzo obiecujące, ale przed nami wciąż jest wiele pracy. Między innymi dlatego startujemy w Wielkiej Brytanii. Wciąż mam sporo pomysłów, które mogą usprawnić nasz samochód. Niektóre z nich wypróbujemy podczas rajdu. Dość dawno nie startowałem w Rajdzie Wielkiej Brytanii, dlatego chcemy przede wszystkim być na mecie. Zawsze doskonale czułem się na szutrach. Jestem pewny, że to będzie niezwykle wartościowy start, ale wynik nie będzie dla nas bardzo ważny.”

Zespół: Suzuki World Rally Team

W Rajdzie Wielkiej Brytanii zespół po raz drugi pojawi się z samochodem SX4 WRC na rajdowych trasach. Będzie to bardzo istotny etap prac nad nowym samochodem. Po pierwszym występie w Rajdzie Francji zespół Suzuki World Rally Team przeprowadził wiele testów, które pokazały, że jest na dobrej drodze. Nobuhiro Tajima, szef Suzuki World Rally Team, powiedział: “Nasze zadanie w Wielkiej Brytanii będzie identyczne jak na Korsyce: osiągnąć metę i zebrać możliwie jak najwięcej informacji przydatnych w dalszych pracach nad rozwojem konstrukcji SX4 WRC. Ten start będzie dla nas trudniejszy, niż występ na Korsyce. Mamy mniej doświadczeń na nawierzchniach szutrowych, niż na asfaltach. Rajd Wielkiej Brytanii to wyjątkowo trudna impreza. Sebastian musi być bardzo ostrożny aby doprowadzić samochód do mety i zdobyć jak najwięcej informacji i doświadczeń – to jego zadanie!”

Program rajdu (wg czasu lokalnego):

Czwartek, 29 listopada:
19:30 Uroczysty start, Cardiff

Piątek, 30 listopada:
09:10 Start etapu 1
21:00 Meta etapu 1 (6 odcinków specjalnych o długości 140.80 km)

Sobota, 1 grudnia:
08:00 Start etapu 2
20:10 Meta etapu 2 (7 odcinków specjalnych o długości 104.48 km)

Niedziela, 2 grudnia:
06:25 Start etapu 3
15:40 Meta etapu 3 (4 odcinków specjalnych o długości 114.26 km)

Źródło: Suzuki